Nina i Przemek – ślub pełen bliskości i uroku

Nie każdy ślub musi odbywać się w wielkiej sali i przy dźwiękach orkiestry. Czasem wystarczy bliskość, uśmiech i autentyczność, żeby powstała historia, którą chce się pamiętać na długo.

W dniu ślubu Niny i Przemka mogłam towarzyszyć im od samego początku – od spokojnych przygotowań w domu, gdzie panowała ciepła atmosfera i pierwsze emocje tego wyjątkowego dnia.

Ceremonia w Urzędzie Miasta we Włocławku miała w sobie prostotę i wzruszenie, które najbardziej lubię zatrzymywać w kadrach. A tuż po niej czekały na mnie dwie niespodzianki.

Najpierw nowożeńcy zatańczyli swój pierwszy taniec przed Urzędem – w rytm melodii granej na akordeonie przez jednego z gości. Następnie zamiast przejazdu kolumny samochodów był… pieszy orszak całej weselnej ekipy! Goście, Para Młoda i ja przeszliśmy wspólnie z urzędu do sali, oddalonej dosłownie o kilkadziesiąt kroków. Ten krótki spacer zamienił się w pełen radości i spontaniczności mini-reportaż, pełen uśmiechów, rozmów i naturalnych ujęć w ruchu — coś, co uwielbiam fotografować.

Przyjęcie odbyło się w kameralnej sali ozdobionej motywami fajansowymi, które od razu mnie zachwyciły.
Kolory, wzory i światło stworzyły wyjątkową, lokalną opowieść – pozornie prosta, a jednak absolutnie charakterystyczna.

To był dzień, w którym nie trzeba było wielkich słów. Wystarczyło spojrzenie Niny, uśmiech Przemka i ich wspólne kroki w stronę nowego rozdziału.

Włocławek, kujawsko-pomorskie – reportaż ślubny
Biegająca z aparatem Natalia Seklecka fotografia

Jeśli planujesz ślub w 2026 lub 2027 roku i marzysz o naturalnym reportażu pełnym prawdziwych chwil, odezwij się. Chętnie zatrzymam Waszą historię w kadrach!


Posted

in

,

by

Tags: