
Nina i Przemek – ślub pełen bliskości i uroku
by
Tags:

Nie każdy ślub musi odbywać się w wielkiej sali i przy dźwiękach orkiestry. Czasem wystarczy bliskość, uśmiech i autentyczność, żeby powstała historia, którą chce się pamiętać na długo.
W dniu ślubu Niny i Przemka mogłam towarzyszyć im od samego początku – od spokojnych przygotowań w domu, gdzie panowała ciepła atmosfera i pierwsze emocje tego wyjątkowego dnia.
Ceremonia w Urzędzie Miasta we Włocławku miała w sobie prostotę i wzruszenie, które najbardziej lubię zatrzymywać w kadrach. A tuż po niej czekały na mnie dwie niespodzianki.
Najpierw nowożeńcy zatańczyli swój pierwszy taniec przed Urzędem – w rytm melodii granej na akordeonie przez jednego z gości. Następnie zamiast przejazdu kolumny samochodów był… pieszy orszak całej weselnej ekipy! Goście, Para Młoda i ja przeszliśmy wspólnie z urzędu do sali, oddalonej dosłownie o kilkadziesiąt kroków. Ten krótki spacer zamienił się w pełen radości i spontaniczności mini-reportaż, pełen uśmiechów, rozmów i naturalnych ujęć w ruchu — coś, co uwielbiam fotografować.
Przyjęcie odbyło się w kameralnej sali ozdobionej motywami fajansowymi, które od razu mnie zachwyciły.
Kolory, wzory i światło stworzyły wyjątkową, lokalną opowieść – pozornie prosta, a jednak absolutnie charakterystyczna.
To był dzień, w którym nie trzeba było wielkich słów. Wystarczyło spojrzenie Niny, uśmiech Przemka i ich wspólne kroki w stronę nowego rozdziału.
by
natalia
Tags: